Wojciech Kościuk

radca prawny

Pomagam przedsiębiorcom bezpiecznie rozwijać biznes i podejmować trafne decyzje. Specjalizuję się w obsłudze prawnej firm, tworzeniu i negocjowaniu umów i ochronie danych osobowych… [Więcej]

Czego nie ma w umowie z S24: reprezentacja łączna, która potrafi zablokować całą spółkę

Piątek, godzina 15:40. Bank czeka na podpisany aneks do umowy kredytowej, bo bez niego w poniedziałek nie odblokuje kolejnej transzy finansowania. W spółce jest dwóch członków zarządu i reprezentacja łączna, więc do skutecznego złożenia oświadczenia w imieniu spółki potrzebne są podpisy dwóch członków zarządu. Problem w tym, że jeden z nich nie odbiera telefonu od trzech dni.

Taka sytuacja nie musi mieć nic wspólnego z jakimś dramatycznym wydarzeniem. Wystarczy zwykła niedostępność jednej osoby w niewłaściwym momencie, żeby cała spółka — mimo że działa, ma klientów i pieniądze na koncie — nie mogła podpisać niczego, co wymaga dwóch podpisów.

W poprzednich wpisach pisałem o tym, jakich postanowień nie da się wpisać do umowy spółki zawieranej przez internet (S24), oraz o tym, jakie ryzyka to niesie, na przykładzie sporu o dziedziczenie udziału. Dziś zatrzymuję się przy innym, znacznie szerszym problemie: reprezentacji łącznej i tym, co dzieje się ze spółką, gdy jednego z wymaganych podpisów nagle brakuje.

Czego nie ma w umowie z S24 reprezentacja łączna, która potrafi zablokować całą spółkę

Zasada, o której pamięta się dopiero w kryzysie

Jeżeli zarząd spółki z o.o. jest wieloosobowy, a umowa spółki nic nie mówi na temat sposobu reprezentacji, prawo samo narzuca zasadę: do składania oświadczeń w imieniu spółki potrzeba współdziałania dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem. Wzorzec S24 oferuje ten model jako jeden z dwóch wariantów do wyboru (drugi to samodzielna reprezentacja każdego członka zarządu). Rozwiązań pośrednich wzorzec nie przewiduje.

Brzmi to jak rozsądne zabezpieczenie, i faktycznie nim jest, dopóki obaj członkowie zarządu są dostępni, zgodni i zdrowi. Problem zaczyna się w momencie, w którym jeden z nich, z jakiegokolwiek powodu, przestaje być w stanie złożyć swój podpis.

…

Przewijanie do góry